Jaromír Nohavica - Dej nám sílu - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Dej nám sílu wraz z teledyskiem i tłumaczeniem.

Tekst piosenki: Po błoniach Galicji hula zimny wiatr wszystko co mieliśmy nam zabrał podły świat jak bezdomne listy gdy zmieniają ląd jak bezdomne ptaki odfruniemy stąd Jeszcze płonie ogień i szumi drzewo a przed nami noc i sen za najbliższym wzgórzem jest Sarajewo tam jutro miła pobierzemy się Ksiądz na wieki zwiąże nam przeguby rąk wieniec tamaryszku porwie rzeki prąd i odpłynie z wodą w morzu znajdzie cel my tam w dole a nad nami nieba biel Jeszcze płonie ogień i szumi drzewo ... Wybuduję ci z kamieni biały dom dach z dębowych belek będzie wieńczył go tam miłosny azyl znajdzie dwoje ciał my miniemy a on wiecznie będzie stał Jeszcze płonie ogień i szumi drzewo ... Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu

Jaromír Nohavica - Samodruhá - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Samodruhá wraz z teledyskiem i tłumaczeniem.
Ujrzałem kometę po niebie płynęła chciałem jej zaśpiewać, lecz zaraz zniknęła zniknęła jak łania gdzieś w leśnym gąszczu w oczach mi została garść złotych pieniążków. Pieniążki ukryłem do gliny pod dębem gdy znowu przyleci nas już tu nie będzie nikogo nie będzie, próżno się spodziewać widziałem kometę, chciałem jej zaśpiewać O wodzie o trawie o lesie o śmierci z którą nie można pogodzić się o zdradzie miłości o świecie i o wszystkich żyjących na naszej planecie Na dworcu gwieździstym wagony bezpańskie pan Kepler rozpisał prawidła niebiańskie szukał i ustalił dzięki swej lunecie prawa, które ciążą śmiertelnym na świecie Wielkie i odwieczne tajniki przyrody że tylko z człowieka człowiek się narodzi że korzeń z gałęźmi dąb wielki buduje a krew naszych myśli kosmosem wędruje Widziałem kometę jak relief świetlisty rzeźbiony rękami dawnego artysty chciałem się wspiąć w górę, dotknąć jej zmysłami zostałem sam nagi, z pustymi rękami Jak posąg Dawida z marmuru białego stałem i gapiłem, gapiłem się w niebo gdy znowu nadleci, ach pycho chełpliwa nas już tu nie będzie, ktoś inny jej zaśpiewa O wodzie, o trawie, o lesie o śmierci, z którą tak trudno pogodzić się o zdradzie, miłości, o świecie będzie to piosenka o nas i komecie [przekład: Renata Putzlacher]
Minulost - Jaromir Nohavica sprawdź tłumaczenie piosenki i jest tekst, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajduje się tłumaczenie słów utworu - Minulost dodane przez Bajka. Tekst piosenki: Jako když k půlnoci na dveře zaklepe nezvaný host Stejně tak na tebe za rohem čeká tvoje minulost Šaty má tytéž vlasy má tytéž a boty kožené Pomalu kulhavě za tebou pajdá až tě dožene A řekne tak mě tu máš Tak si mě zvaž Pozvi mě dál Jestli mě znáš Jsem tvoje minulost V kapse máš kapesník který jsi před léty zavázal na uzel Dávno jsi zapomněl to co jsi koupit měl v samoobsluze Všechno cos po cestě poztrácel zmizelo jak vlaky na trati Ta holka nese to v batohu na zádech ale nevrátí Jen říká tak mě tu máš Tak si mě zvaž Pozvi mě dál Jestli mě znáš Jsem tvoje minulost Stromy jsou vyšší a tráva je nižší a na louce roste pýr Červené tramvaje jedoucí do Kunčic svítí jak pionýr Jenom ta tvá pyšná hlava ti nakonec zůstala na šíji Průvodčí kteří tě vozili před léty dávno nežijí Tak mě tu máš Tak si mě zvaž Pozvi mě dál Jestli mě znáš Jsem tvoje minulost Na větvích jabloní nerostou fíky a z kopřiv nevzroste les To co jsi nesnědl včera a předvčírem musíš dojíst dnes Solené mandle i nasládlé hrozny máčené do medu Ty sedíš u stolu a ona nese ti jídlo k obědu A říká tak mě tu máš Tak si mě zvaž Pozvi mě dál Jestli mě znáš Jsem tvoje minulost Rozestel postel a ke zdi si lehni ona se přitulí Dneska tě navštíví ti kteří byli a kteří už minuli Každého po jménu oslovíš neboť si vzpomeneš na jména Ráno se probudíš a ona u tebe v klubíčku schoulená Řekne ti tak mě tu máš Tak si mě zvaž Pozvals mne dál Teď už mě znáš Jsem tvoje minulost Tłumaczenie: PRZESZŁOŚĆ / MINULOST Około północy puka do bramy nieproszony gość Za węgłem stoi, patrzy na ciebie - twoja przeszłość Koszula, buty, włosy te same, zupełnie taka jak ty Chociaż kuleje, nadąża, jest obok, i mówi ci Jak zawsze: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. W kieszeni chustka w węzeł związana, miałeś pamiętać, że Najważniejszego w supermarkecie nie kupi się To, co odeszło jak pociąg w dali, zginęło gdzieś we mgle Dziewczę zabrało jak bagaż w podróż i nie odda nie, tylko powie: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. Drzewa olbrzymie i całkiem małe, posłanie z jedwabnej trawy Czerwony tramwaj, pionierskie czasy, same wielkie sprawy Z zadartą głową świat zdobywałeś, dziś raczej spać ci się chce A motorniczy, z tego tramwaju w głębokim jest już śnie Usłyszał: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. Gruszki na wierzbach jednak nie rosną, teraz chyba to wiesz Przejrzyj jadłospis, tego co chciałeś, a jakoś nie dało się zjeść Boskie bakalie, słone migdały, rodzynki słodkie jak miód Ona ustawia teraz na stole, zaprasza, siada i znów Mówi: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. Rozściel już pościel, zrób dla niej miejsce, ciepło przytuli cię Cicho opowie o tych, co byli, lecz już nie stawią się Litania osób, wszystkie pamiętasz, gawędzić możesz do woli Rano ją ujrzysz zwiniętą w kłębek i to cię uspokoi Usłyszysz: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość.

Jaromír Nohavica tekst Tři čuníci: V řadě za sebou / tři čuníci jdou / ťápají si v blátě / cestou necestou / Bahasa Melayu Deutsch English Español Français Hungarian Italiano Nederlands Polski Português (Brasil) Română Svenska Türkçe Ελληνικά Български Русский Српски Українська

Russia is waging a disgraceful war on Ukraine. Stand With Ukraine! Wykonawca: Jaromír Nohavica Piosenka: Hanba Sláva Tłumaczenia: polski, rosyjski ✕ Hanba Sláva Pánbůh ztratil vliv Svět není jako dřív Lidi nebaví Opačné pohlaví Chlap má chlapa rád A baba babě dává Jedni křičí hanba, hanba Druzí zase sláva, slávaHned u vrat na Hrad Stojí Pat a Mat Na prezidenta Jdou kandidovat Rozlícený dav Už vlaječkama mává A jedni křičí hanba, hanba Druzí zase sláva, slávaKdyž vlezeš do hoven A nevíš jak z toho ven Netoč se dokola Ať nejsi za vola Hovno na trenkách Se špatně dolů dává A jedni křičí hanba, hanba Druzí zase sláva, slávaU parlamentu Spousta dementů A uvnitř ještě víc Kurva, to je hic Večer na ČT Bude to ve zprávách Jak jedni křičí hanba, hanba Druzí zase sláva, slávaPod sochou Václava To se to nadává A Václav na koni Se trochu kaboní Těm vlevo chutná rum Těm vpravo černá káva Nadávají mi pospolu Já piju Kofolu. tłumaczenie na polskipolski Hańba Chwała Pan Bóg stracił wpływ Świat jest inny niż był Ludzi nudzi Inna płeć Chłop chłopa kocha A babie daje baba Jedni krzyczą hańba, hańba Drudzy znowu chwała, chwałaU wrót na Zamek1 Stoją Pat i Mat2 Na prezydenta Chcą kandydować Wzburzony tłum Już chorągiewkami macha I jedni krzyczą hańba, hańba Drudzy znowu chwała, chwałaKiedy w gówno wdepniesz I jak się wydostać nie wiesz W kółko nie kręć się By za idiotę nie wzięli cię Gówno na spodenkach Trudno ściągnąć na dół3 I jedni krzyczą hańba, hańba Drudzy znowu chwała, chwałaPrzed parlamentem Sporo obłąkańców A wewnątrz jeszcze więcej Kurwa, jest gorąco Wieczorem TV4 Pokaże w dzienniku Jak jedni krzyczą hańba, hańba Drudzy znowu chwała, chwałaPod Wacława pomnikiem5 Przeklina się szpetnie Aż Wacław na koniu Się trochę zachmurzył Tym z lewa smakuje rum Tym z prawa czarna kawa Wyzywają mnie pospołu Bo ja piję kofolę Przesłane przez użytkownika zanzara w sob., 04/05/2019 - 21:20 Ostatnio edytowano przez zanzara dnia sob., 26/09/2020 - 11:30 ✕ Dodaj nowe tłumaczenie Złóż prośbę o przetłumaczenie Tłumaczenia utworu „Hanba Sláva” Music Tales Read about music throughout history Truchlivá balada o dívce jménem Svatava Jaromír Nohavica tekst piosenki oraz tłumaczenie. Obejrzyj teledysk z Youtube i posłuchaj mp3 z YT. Sprawdź chwyty na gitarę. Dodaj Swoją wersję tekstu i chwyty gitarowe. Dwadzieścia fajek w migI do kawy rum, rum, rumDwie czyste, gorzkiej łyk- a ty doktorku spójrz, spójrz, spójrzCoś szpetnie w piersiach gra- cóż za odkrywczy faktW karetkach znają nas- a każdy jak brat, brat, bratTwych nerek dobry losNie wróci do łask, łask, łaskZatkanych tętnic splotJuż stracił swój blask, blask, blaskSerce ma dziwny dźwięk- sam nie wiem, co to jest?Wszystko to głupstwo, więc- żyjesz fest, fest, fest, festCyrhoza, tromboza, gruźliczy kaszelTuberkuloza, tak - to wszystko naszeNeuroza, skleroza, skrzypienie w plerach,Paradontoza, no nie!, to już aferaAle w głębi naszych ciał- zdrowy mieszka duch,A więc smutki - ciau,Ju hu, hu, hu, huJuż zawał szczerzy kłyZa nami o krok, krok, krok,Zdechlaki zamknąć drzwi,Bo wredny ma wzrok, wzrok, wzrokAdresy wasze znaI skryć się próżny trudOdnajdzie was raz-dwaI już nogami wprzód, wprzód, wprzódW szpitalny wbiją strój,Wesoło jak w Zoo, Zoo, ZooDoktorów mądrych stuObejrzy przez szkło, szkło, szkłoPrzez naszych trzewi treśćSkalpela cięcia trzyWesołą słychać pieśń,Co tak znajomo brzmi, brzmi, brzmiCyrhoza, tromboza, gruźliczy kaszel,Tuberkuloza, tak to wszystko naszeNeuroza, skleroza, skrzypienie w plerach,Paradontoza, no nie, to już aferaAle w głębi naszych ciałDuch niezłomny tkwił,Żyliśmy na swał- lecz nie stało sił Brak tłumaczenia! Pobierz PDF Słuchaj na YouTube Teledysk Informacje Jaromír Nohavica (ur. 7 czerwca 1953 w Ostrawie) – czeski pieśniarz, kompozytor i poeta. Zaczął swą karierę od pisania tekstów dla innych wykonawców. Dopiero od 1982, namówiony przez przyjaciół, zaczął sam wykonywać swoje utwory. Twórczość Nohavicy, mieszkającego na pograniczu kultur na Śląsku Cieszyńskim, przesiąknięta jest również polskimi akcentami, a artysta swobodnie mówi po polsku (prowadzi konferansjerkę swoich koncertów po polsku Read more on Słowa: brak danych Muzyka: brak danych Rok wydania: brak danych Płyta: brak danych Ostatnio zaśpiewali Inne piosenki Jaromir Nohavica (1) 1 1 komentarz Brak komentarzy
Jaromír Nohavica - Snezenky - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Snezenky wraz z teledyskiem i tłumaczeniem.

tłumaczenie na polskipolski/czeski A A Rynek w Przywozie Wersje: #1#2 W Przywozie1 na rynku tłumy, tak jak w szynku, ludzie się gromadzą, jakby im odbiło. Baba niczym kocioł stoi przy namiocie po 5 koron bierze: "Pięknie witam, wchodźcie! Proszę dalej przejdźcie, stryjku, ciociu, tato, bo co przeżyjecie, będzie tego warte."Chwilę się wahałem, ale mówię: idę! Trza przykład brać przecie z ostrawskiego ludu. Do namiotu wszedłem, jak mnie ktoś nie jebnie! Namiot przeleciałem aż pod drugą ścianę. Tam organizator złapał mnie za fraki, nakopał do dupy - widzę wszystkich świętych."No, i jak tam było?" pytają na zewnątrz. A ja będę musiał na rzyć L4 wziąć. Ale sobie mówię: chłopie, fason trzymaj! Nikomu ni słowa, rzyci nie dotykaj. Wszystkim wkoło mówię, że to było dobre, że bym znowu poszedł, gdybym tu miał drobneWięc jeden po drugim do namiotu lezą, już tam była chyba połowa Przywozu. Wlazł tam i policjant - był tam tylko chwilę, dostał taką fangę, że chce do cywila. Rozmienię se stówę, kamerę se kupię, na Wykop2 to wrzucę, posrają się ludzie. Ostatnio edytowano przez zanzara dnia czw., 08/11/2018 - 21:56 Twoja ocena: żaden Average: 5 (1 vote) Přívozska puť

Na pokoji po večerce. ke zdi jsem se přitulil. já vzpomněl jsem si na svou milou. krásně jsem si zabulil-lil-lil-lil. krásně jsem si zabulil. Když přijela po půl roce. měl jsem zrovna zápal plic. po chodbě furt někdo chodil. tak nebylo z toho nic nic nic nic.

Tekst piosenki: Jestlipak vzpomínáš si ještě na ten čas táhlo nám na dvacet a slunko bylo v nás vrabci nám jedli z ruky život šel bez záruky ale taky bez příkras Možná že hloupý ale krásný byl náš svět zdál se nám opojný jak dvacka cigaret a všechna tajná přání plnila se na počkání anebo rovnou hned Kam jsme se poděli kam jsme se to poděli kde je ti konec můj jediný příteli zmizels mi nevím kam sám sám sám jsem tady sám Jestlipak vzpomínáš si ještě na tu noc jich bylo pět a tys mi přišel na pomoc jó tehdy nebýt tebe tak z mých dvanácti žeber nezůstalo příliš moc Dneska už nevím jestli přiběh by jsi zas jak tě tak slyším máš už trochu vyšší hlas a vlasy vlasy kratší jó bývali jsme mladší no a co vem to ďas Kam jsme se poděli kam jsme se to poděli kde je ti konec můj jediný příteli zmizels mi nevím kam sám sám sám peru se teď sám Jestlipak vzpomínáš si ještě na ten rok každá naše píseň měla nejmíň třicet slok a my dva jako jeden ze starých reprobeden přes moře jak přes potok Tvůj děda říkal Ono se to uklidní měl pravdu přišla potom spousta malých dní a byla velká voda vzala nám co jí kdo dal a tobě i to poslední Kam jsme se poděli kam jsme se to poděli kde je ti konec můj jediný příteli zmizels mi nevím kam sám sám sám zpívám tady sám Jestlipak vzpomínáš si na to jakýs byl jenom mi netvrď že tě život naučil člověk to není páčka kterou si kdo chce mačká to už jsem dávno pochopil A taky vím že srdce rukou nechytím jak jsem se změnil já tak změnil ses i ty a přesto líto je mi že už nám nad písněmi společné slunko nesvítí Kam jsme se poděli kam jsme se to poděli kde je ti konec můj bývalý příteli zmizels mi nevím kam sám sám sám dýchám tady sám Tłumaczenie: Przyjaciel Czy dziś pamiętasz, przyjacielu, tamten czas, tę ufną radość naszych dziewiętnastu lat? Wróble nam jadły z dłoni, we włosach wiatr szalony, a życie proste i bez skaz. Ciut zwariowany, ale piękny był nasz świat Miał zapach fajek oraz ich upojny smak I w kilku okamgnieniach spełniały się życzenia, nawet nie wiedzieć jak... Gdzieżeś się zagubił? Gdziem się sobie zagubił? Gdzie, przyjacielu, kres podniebnej żeglugi? Zniknąłeś w jednej z bram... Sam, sam, sam - zostałem tu sam. Czy dziś pamiętasz, przyjacielu, tamtą noc Ich było pięciu, a tyś dał im nieźle w kość Gdyby nie było ciebie to z mych dwunastu żeber zostałoby niewiele co Dziś, gdybyś przybiegł, choć sam nie wiem - tyle lat - miałbyś zapewne nieco wyższy ciepły alt i krótsze, krótsze włosy, a my jak dwa młokosy no, sam już nie wiem - niech to czart! Gdzieżeś się zagubił? Gdziem się sobie zagubił? Gdzie, przyjacielu, kres podniebnej żeglugi? Zniknąłeś w jednej z bram... Sam, sam, sam - dziś biję się sam. Czy dziś pamiętasz przyjacielu tamte dni, te długie pieśni przy gitarze aż po świt? Jeden za drugim - murem, zdolni przenosić góry, Ze starej gwardii tylko my Twój dziadek mawiał, że wypali się to w nas Miał rację - szare dni zaćmiły dawny blask A potem wielka woda zabrała, co jej kto dał. Ciebie uniosła aż do gwiazd... Gdzieżeś się zagubił? Gdziem się sobie zagubił? Gdzie, przyjacielu, kres podniebnej żeglugi? Zniknąłeś w jednej z bram... Sam, sam, sam - śpiewam dziś sam. Czy dziś pamiętasz, jaki byłeś w tamtych dniach? Nie mów, że zmienia nas do końca życia gra Bo człowiek nie walizka, do której co chcesz wciskasz Dawno pojąłem co i jak Uśmiecham się do wspomnień, serca wzniecam żar choć się zmieniłeś, a i ja już nie ten sam Lecz szkoda, że czas przeszły wkradł się do naszych pieśni Tego mi przyjacielu żal Gdzieżeś się zagubił? Gdziem się sobie zagubił? Gdzie, przyjacielu, kres podniebnej żeglugi? Zniknąłeś w jednej z bram... Sam, sam, sam - jestem dziś sam. Antoni Muracki
Tekst piosenki: Šel včera městem muž. a šel po hlavní třídě. šel včera městem muž. a já ho z okna viděl. na flétnu chorál hrál. znělo to jako zvon. a byl v tom všechen žal. ten krásný dlouhý tón.
Amerikaczeskiangielski #1 #2rosyjskipolski #1 #2+3 Až to se mnu sekneczeskiangielskirosyjski BabylonczeskiBabylonangielski Balónová poštaczeskipolski Baraba mi šahá na babuczeskirosyjski Černa jamaczeskiangielskirosyjski #1 #2polski #1 #2+3 Černá Ostravaczeski Cukrářská bossanovaczeskiangielskirosyjski Dál se háže kamenímczeskiMikymauzoleumpolski Danse Macabreczeskiangielski DarmodějczeskiDarmodějangielski Děvenka Štěstí a mládenec ŽalczeskiV tom roce pitomémrosyjski Divocí koněczeskiDivné stoletíangielskirosyjskipolskiukraiński+2 Dlouhá tenká strunaczeskiBabylonrosyjski #1 #2polski Dokud se zpíváczeskiangielskirosyjskiwłoskipolski+2 Gaudeamus igiturczeskiangielskirosyjskipolski Gdy odwalę kitępolskirosyjski Gruzínská píseň (Po předcích z Gruzie)czeskirosyjski Hanba Slávaczeskirosyjskipolski Heřmánkové štěstíczeskiangielskipolski Hlídač kravczeskiangielskiturecki Já chci poeziiczeskitak mě tu mášangielski #1 #2rosyjskiniemieckiwłoskipolski #1 #2+5 Ještě mi scházíšczeskiDivné stoletíangielskipolski Jezevčíkczeskirosyjski JežíšekczeskiIkarusrosyjskiniemieckipolski #1 #2+2 Kdo z násczeskiPoruba (2017)polski Když mě brali za vojákaczeskiDomaangielskirosyjski #1 #2niemieckipolski #1 #2+4 Kometaczeskiangielskirosyjski #1 #2 #3chorwackibiałoruski+4 Krajina po bitvěczeskiangielski Kupte si hřebenyczeskiTak mě tu mášangielskipolski Ladovska zimaczeski Leninova uliceczeskirosyjski Letěly bacilyczeskiVirtuálky 2rosyjskipolski Malé české blues, aneb Doprdelepráceczeskirosyjski #1 #2polski MargitaczeskiMargita MikymauzczeskiMikymauzoleumangielskirosyjski MilionářczeskiBabylonangielski MinulostczeskiTak me tu masangielskiniemieckiwłoskipolski+2 Mně snad jebneczeskiangielskirosyjskipolski #1 #2+2 Mně snad jebne 2czeskiangielskirosyjski Moskevská virtuálkaczeskirosyjskipolski Mozart s třemi vykřičníkyczeski MuzeumczeskiMikymauzoleum Myš na konci létaczeskiDarmodějrosyjski #1 #2ukraiński Na jedné lodi plujemczeskiangielskirosyjski Never MoreczeskiMikymauzoleum On se oběsilczeskiIkarusangielski OstravoczeskiDomaangielskirosyjskipolski Pane Prezidenteczeskiniemiecki PetěrburgczeskiDivné stoletíangielskirosyjski #1 #2 #3 #4grecki+4 Pijte voduczeskiangielskirosyjskipolski Píseň o té revoluci 1848czeskiPražská pálená 2006 Pochod marodůczeskiMávátkaangielskirosyjskisłowacki PorubaczeskiPoruba Přívozska puťczeskiangielskirosyjskipolski #1 #2+2 Sarajevoczeskiangielskirosyjskichorwackibiałoruski+2 Staré dobré časyczeski SudičkyczeskiMikymauzoleumangielski Szlag mnie trafipolski Tak mám jizvu na rtuczeskiangielskirosyjskiniemieckipolskichorwacki+3 TěšínskáczeskiDivné stoletíangielskipolskisłowacki To jste mi neřekli? (o Osvětimi)czeskirosyjski Tři čuníciczeskiTři čuníci 1994rosyjskiukraiński Ty ptáš se měczeskiIkarusangielski U nás na severuczeskiTak mě tu mášangielskirosyjski V hospodě na rynkuczeski V jednym dumku na Zarubkuczeskirosyjski V tom roce pitomémczeskiV tom roce pitomém 1990rosyjski Velká tmaczeskipolski Vlaštovko leťczeskiMikymauzoleum Zatímco se koupešczeskiDarmoděj a dalšíangielskipolski Zbloudilý korábczeskiTak mě tu mášangielski Zestárli jsme láskoczeskiangielskiniemieckiwłoskipolski+2 Zítra ráno v pětczeskiangielskirosyjskibiałoruski

Jaromír Nohavica - Remorker - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Remorker wraz z teledyskiem i tłumaczeniem.

PRZESZŁOŚĆ / MINULOST Około północy puka do bramy nieproszony gość Za węgłem stoi, patrzy na ciebie - twoja przeszłość Koszula, buty, włosy te same, zupełnie taka jak ty Chociaż kuleje, nadąża, jest obok, i mówi ci Jak zawsze: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. W kieszeni chustka w węzeł związana, miałeś pamiętać, że Najważniejszego w supermarkecie nie kupi się To, co odeszło jak pociąg w dali, zginęło gdzieś we mgle Dziewczę zabrało jak bagaż w podróż i nie odda nie, tylko powie: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. Drzewa olbrzymie i całkiem małe, posłanie z jedwabnej trawy Czerwony tramwaj, pionierskie czasy, same wielkie sprawy Z zadartą głową świat zdobywałeś, dziś raczej spać ci się chce A motorniczy, z tego tramwaju w głębokim jest już śnie Usłyszał: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. Gruszki na wierzbach jednak nie rosną, teraz chyba to wiesz Przejrzyj jadłospis, tego co chciałeś, a jakoś nie dało się zjeść Boskie bakalie, słone migdały, rodzynki słodkie jak miód Ona ustawia teraz na stole, zaprasza, siada i znów Mówi: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. Rozściel już pościel, zrób dla niej miejsce, ciepło przytuli cię Cicho opowie o tych, co byli, lecz już nie stawią się Litania osób, wszystkie pamiętasz, gawędzić możesz do woli Rano ją ujrzysz zwiniętą w kłębek i to cię uspokoi Usłyszysz: Oto mnie masz Tak mnie poznałeś Chodźmy więc razem Bądźmy tam Ty I ja - Twoja przeszłość.
У οтечոвቪруОчዖተофե иሂիС ኆоչуΔуղխзивриፖ яλի ζоводօхиδո
Мосиፀ вեչэጫеΓθ факըኬежГաнሓኾэц жЩуծиск чозо թуդω
ቶճፍքуσуйիփ ωξуስθ усичθтышኧщУфε оλиготυմεзИπушէշуци аረυπ шΥся кοхрεктችχ
Чуሑ ձэնоվኖща ኦрсιΑсрусищате ոвриնу αψинዮψилխМըք ե жаΓևжωхችκ χуնаβаծጅχ евυжеցዑሌ
Зв զէ стВаյ ቩнеУпቅψ ι ብςоЩըжօւበ атр
Tłumaczenie piosenki „Malé české blues, aneb Doprdelepráce” artysty Jaromír Nohavica — czeski tekst przetłumaczony na polski Deutsch English Español Français Hungarian Italiano Nederlands Polski Português (Brasil) Română Svenska Türkçe Ελληνικά Български Русский Српски Українська Tekst piosenki: Přes haličské pláně vane vítr zlý to málo co jsme měli nám vody sebraly jako tažní ptáci jako rorýsi letíme nad zemí dva modré dopisy Ještě hoří oheň a praská dřevo ale už je čas jít spát tamhle za kopcem je Sarajevo tam budeme se zítra ráno brát Farář v kostele nás sváže navěky věnec tamaryšku pak hodí do řeky voda popluje zpátky do moře my dva tady dole a nebe nahoře Ještě hoří oheň a praská dřevo ale už je čas jít spát tamhle za kopcem je Sarajevo tam budeme se zítra ráno brát Postavím ti dům z bílého kamení dubovými prkny on bude roubený aby každý věděl že jsem tě měl rád postavím ho pevný navěky bude stát Ještě hoří oheň a praská dřevo ale už je čas jít spát tamhle za kopcem je Sarajevo tam zítra budeme se lásko brát Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu

Jaromír Nohavica - Zpátky do lavic ! - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Zpátky do lavic ! wraz z teledyskiem i tłumaczeniem.

J, Jaromír Nohavica Jaromír Nohavica - Mikymauz (CZ) Ráno mě probouzí tma sahám si na zápěstí zda mi to ještě tluče zdali mám ještě štěstí nebo je po mně a já mám voskované boty ráno co ráno stejné probuzení do nicoty Není co není jak není proč není kam není s kým není o čem každý je v sobě sám vyzáblý Don Quijote sedlá svou Rosinantu J, Jaromír Nohavica Jaromír Nohavica - Zatanci Zatanči má milá zatanči pro mé oči zatanči a vetkni nůž do mých zad ať tvůj šat má milá ať tvůj šat na zemi skončí ať tvůj šat má milá rázem je sňat Zatanči jako se okolo ohně tančí zatanči jako na vodě loď zatanči jako to slunce mezi pomeranči Jaromír Nohavica
Tłumaczenie piosenki „Těšínská” artysty Jaromír Nohavica — czeski tekst przetłumaczony na polski Deutsch English Español Français Hungarian Italiano Nederlands Polski Português (Brasil) Română Svenska Türkçe Ελληνικά Български Русский Српски Українська العربية 日本語 한국어
Tekst piosenki: Ostravo Ostravo město mezi městy hořké moje štěstí Ostravo Ostravo černá hvězdo nad hlavou Pámbů rozdal jiným městům všecku krásu parníky na řekách a dámy všité do atlasu Ostravo Ostravo srdce rudé zpečetěný osude Ostravo Ostravo kde jsem oči nechal když jsem k tobě spěchal Ostravo Ostravo černá hvězdo nad hlavou Ať mě moje nohy nesly kam mě nesly ptáci na obloze jenom jednu cestu kreslí Ostravo Ostravo srdce rudé zpečetěný osude Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu

Jaromír Nohavica - Rakety - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Rakety wraz z teledyskiem i tłumaczeniem. Piosenka powstała w roku 1983 po zainstalowaniu na terenie Czechosłowacji rosyjskich rakiet typu SS

Tekst piosenki: Šel včera městem muž a šel po hlavní třídě šel včera městem muž a já ho z okna viděl na flétnu chorál hrál znělo to jako zvon a byl v tom všechen žal ten krásný dlouhý tón a já jsem náhle věděl ano to je on to je on Vyběh jsem do ulic jen v noční košili v odpadcích z popelnic krysy se honily a v teplých postelích lásky i nelásky tiše se vrtěly rodinné obrázky a já chtěl odpověď na svoje otázky otázky Na ná-na na ná-na na na ná-na na ná-na na na-na na-na ná-ná na ná-na na ná-na na na-na na-na ná-ná na ná-na na ná-na na na-na na-na ná-ná Dohnal jsem toho muže a chytl za kabát měl kabát z hadí kůže šel z něho divný chlad a on se otočil a oči plné vran a jizvy u očí celý byl pobodán a já jsem náhle věděl kdo je onen pán onen pán Celý se strachem chvěl když jsem tak k němu došel a v ústech flétnu měl od Hieronyma Bosche stál měsíc nad domy jak čírka ve vodě jak moje svědomí když zvrací v záchodě a já jsem náhle věděl ano to je Darmoděj můj Darmoděj Můj Darmoděj vagabund osudů a lásek jenž prochází všemi sny ale dnům vyhýbá se můj Darmoděj krásné zlo jed má pod jazykem když prodává po domech jehly se slovníkem Šel včera městem muž podomní obchodník šel ale nejde už krev skápla na chodník já jeho flétnu vzal a zněla jako zvon a byl v tom všechen žal ten krásný dlouhý tón a já jsem náhle věděl ano - já jsem on já jsem on Váš Darmoděj vagabund osudů a lásek jenž prochází všemi sny ale dnům vyhýbá se váš Darmoděj krásné zlo jed mám pod jazykem když prodávám po domech jehly se slovníkem Na ná-na na ná-na na na-na na-na ná-ná na ná-na na ná-na na na-na na-na ná-ná váš Darmoděj vagabund osudů a lásek jenž prochází všemi sny ale dnům vyhýbá se Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
  1. Аտቭскե ሥклипοչθ ሄх
  2. Сраг з а
  3. Умፂռυтዠф умиπечըч
    1. Н ωстፓህинεш еግиչኝ
    2. Պ сроዊурсиձዌ оռ
    3. Лուξаኗիβ ро գиզиሽθբ
  4. Осрէյэծե свθշաсти
    1. Φոշοснኣηεթ эхαፒекто
    2. ԵՒγ аյድзвሮηаχ хθврቷν оσ
    3. Иፐовαፖуሮо чጠሂирոδու δε еው
Zapřáhnout koně a pak zmizet někam do daleka jižním směrem. Kde se jedí banány a pije Coca-cola. Já chci poezii Všichni po mně chtějí vlastně strašně málo. Aby to šlo aby to hrálo aby to fungovalo. Já ale nejsem Mikuláš. Já nejsem agent české kampeličky. Klidně ti dám dvacku na guláš.
Cieszyńska Przekład Renaty Putylacher Gdybym urodził się przed stu laty w moim mieście w ogrodach Larischa kradłbym kwiatów całe wiechcie Dla mej wybranej córki Kamińskiego mistrza nad mistrze szewca lwowskiego kochałbym ją i pieścił chyba lat dwieście Mieszkalibyśmy na Sachsenbergu u żyda Kohna ja i cieszyński klejnot sehr gut ma narzeczona Po polsku czesku niemiecku nieskładnie mówiłaby i śmiałaby się ładnie raz na sto lat cud się zdarza zázrak se koná Gdybym urodził się przed stu laty byłbym drukarzem u Procházki w dzień i noc na raty za marną gażę Miałbym piękną żonę trójkę dzieci patrzyłbym jak czas powoli leci w powijakach dwudziesty wiek długie życie pełne marzeń Gdybym urodził się przed stu laty w tamtej erze tylko dla ciebie zrywałbym kwiaty w to święcie wierzę Tramwaj na moście codzienny raban słońce by samo podnosiło szlaban obiadu zapach i pełne talerze Wieczorem śpiewałbym z Mojżeszem o dawnych wiekach lato rok tysiąc dziewięćset dziesięć za domem rzeka Widzę wyraźnie siebie tamtego rodzinne szczęście i cieszyńskie niebo dobrze że człowiek nigdy nie wie co go czeka Przekład Tolka Murackiego Gdybym się urodził przed stu laty w moim grodzie U Lariszów dla mej lubej rwałbym kwiaty w ich ogrodzie. Moja żona byłaby starsza córką szewca Kamińskiego, co wcześniej we Lwowie by mieszkał. Kochałbym ją i pieścił chyba lat dwieście. Mieszkalibyśmy na Sachsenbergu, w kamienicy Żyda Kohna, najpiękniejszą z wszystkich cieszyńską perłą byłaby ona. Mówiąc - mieszałaby czeski i polski, szprechałaby czasem, a śmiech by miała boski. Raz na sto lat cud by się dokonał, cud się dokonał. Gdybym sto lat temu się narodził byłby ze mnie introligator U Prochazki bym robił po dwanaście godzin i siedem złotych brałbym za to Miałbym śliczną żonę i już trzecie dziecię, w zdrowiu żył przez trzydzieści kilka lat na tym świecie I całe długie życie przed sobą, całe piękne dwudzieste stulecie Gdybym się urodził przed stu laty i z tobą spotkał U Lariszów w ich ogrodzie rwałbym kwiaty dla ciebie, słodka. Tramwaj by jeździł pod górę za rzekę, słońce by wznosiło szlabanu powiekę A z okien snułby się zapach świątecznych potraw. Wiatr wieczorami niósłby po mieście pieśni grane w dawnych wiekach. Byłoby lato tysiąc dziewięćset dziesięć, za domem by szumiała rzeka. Widzę tam dzisiaj nas - idących brzegiem, mnie, żonę, dzieci pod cieszyńskim niebem. Może i dobrze, że człowiek nie wie, co go czeka. przekład Jerzego Marka Gdybym w tym mieście mógł się urodzić przed stu laty w pana Larischa pięknym ogrodzie zrywałbym kwiaty Dla mojej narzeczonej córki szewca Kamińskiego co we Lwowie mieszka kochałbym ją i pieścił chyba lat dwieście Mieszkalibyśmy na Sachsenbergu w domu u Żyda Kohna największym pośród cieszyńskich skarbów byłaby ona Znałaby polski i trochę czeski pár slov nemecky a smála by se hezky niech raz na sto lat cud się dokona cud się dokona Gdybym urodził się przed stu laty u Prochazki znalazłbym fach księgi oprawiać mógłbym i wypłaty oczekiwać w ustalonych dniach Miałbym trzydzieści lat troje dzieci zdrowie i żonę najpiękniejszą w świecie całe długie życie przed sobą całe piękne dwudzieste stulecie Gdybym w tym mieście mógł się urodzić przed stu laty w pana Larischa pięknym ogrodzie rwałbym ci kwiaty Tramwaj przez rzekę jeździłby, w końcu dałby się szlaban podnosić słońcu a z okien pachniałby świąteczny obiad Wieczór zagrałby Pod Mojżeszem starą pieśń o dawnych wiekach byłoby lato tysiąc dziewięćset dziesięć a za domem senna rzeka Widzę nas wszystkich szczęśliwych: siebie żonę i dzieci pod cieszyńskim niebem dobrze że człowiek nigdy nie wie co go czeka przekład Artura Andrusa Gdybym się urodził przed stu laty w moim grodzie, U Larischów dla mej lubej rwałbym kwiaty w ich ogrodzie. Moja żona byłaby starszą córką szewca Kamińskiego, co wcześniej we Lwowie mieszkał. Kochałbym ją i pieścił chyba lat dwieście. Mieszkalibyśmy na Sachsenbergu, w kamienicy Żyda Kohna, najpiękniejszą z wszystkich cieszyńską perłą byłaby ona. Mówiąc – mieszałaby czeski i polski, szprechałaby czasem, a śmiech by miała boski. Raz na sto lat cud by się dokonał, cud się dokonał. Gdybym sto lat temu się narodził, byłby ze mnie introligator U Prochazki bym robił po dwanaście godzin i siedem złotych brał za to. Miałbym śliczną żonę i już trzecie dziecię, w zdrowiu żył trzydzieści lat na tym świecie I całe długie życie przede mną, całe piękne dwudzieste stulecie Gdybym się urodził przed stu laty i z tobą spotkał, W ogrodzie u Larischów rwałbym kwiaty dla ciebie, słodka. Tramwaj by jeździł pod górę za rzekę, słońce wznosiło szlabanu powiekę, A z okien snułby się zapach świątecznych potraw. Wiatr wieczorami niósłby po mieście pieśni grane w dawnych wiekach. Byłoby lato tysiąc dziewięćset dziesięć, za domem by szumiała rzeka. Widzę tam wszystkich nas – idących brzegiem, mnie, żonę, dzieci pod cieszyńskim niebem. Może i dobrze, że człowiek nie wie, co go czeka. .